wtorek, 11 listopada 2014

Witam. Dostałam dziś na maila intrygującą wiadomość od Roberto Nencini. Skusiłam się żeby do niej zerknąć i nie żałuję. Ah! Fantastyczne kadry! Zachęcam do poświęcenie 5 minut. Naprawdę warto.


"Indie: Bengal i Sikkim"
Mam opublikował serię nowych zdjęć z wycieczki do Indii. To był wyjątkowy rok w moim życiu i przygoda wśród mieszkańców wsi Bengalu, których noszę w sercu z wielkim uczuciem i emocjami. Czarno-białe zdjęcia z prostego życia, gdzie relacja z naturą przynosi istotę rzeczy.
Indie zmuszają, by spojrzeć w głąb siebie. Być może nie ma odpowiedzi na każde pytanie, ale ujrzysz je w nowym świetle.
Pa, Indie ....
Nie spiesz się i poświęć 5 minut swojego czasu, aby wyświetlić zdjęcia w trybie pokazu slajdów z muzyką w tle (zalecane).
Jeśli chcesz zostawić dowód wizyty w Księdze Gości Byłbym szczęśliwy.

Wytęż wzrok i Ciesz się - Roberto Nencini 


środa, 5 listopada 2014

Kiedy będą zdjęcia?

Kiedy będą zdjęcia?


Eh... czasami mnie pytacie "Czemu to tyle trwa? Bo ja nie mogę się doczekać :)" i czujecie się mniej więcej tak:



 Oto odpowiedz:

Po sesji czeka mnie proces wybierania zdjęć który jest trudny. Dla przykładu: macie 1000 zdjęć swojego kochanego maluszka i musicie wybrać tylko kilka bo ciotka z zagranicy nie będzie przeglądać takiej ilości, a przecież chcecie pokazać te najfajniejsze :) Jednak pokazywanie jej 50 podobnych zdjęć napewno szybko ją znudzi.


Obróbka jednego zdęcia zajmuje mi od około 20 min do nawet kilku godzin! Dlatego tak ciężko mi powiedzieć kiedy dokładnie możecie się ich spodziewać.

Zdjęcie "przed" i "po".



poniedziałek, 3 listopada 2014

Wywiad z Rafał Rataj

Rafał Rataj – absolwent Instytutu Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Kiedyś reżyser, obecnie fotograf. Specjalizuje się w makrofotografii, za pomocą której tworzy swoje własne światy, podobno zamieszkałe przez elfy. Jego ulubionym obiektem fotografii jest wiejska przyroda uchwycona w dużym przybliżeniu.

Agnieszka Pogorzałek: Pierwsza sesja?
Rafał Rataj: Sesja? Z ludźmi czy z elfami?

Agnieszka Pogorzałek: Ogólnie.
Rafał Rataj: Jak zakończyłem pracę w TV i zacząłem pracować na roli... w rolnictwie.

Agnieszka Pogorzałek: Dlaczego reżyser przerzuca się na fotografię?
Rafał Rataj: W TV robiłem wszystko: byłem reżyserem, dziennikarzem i scenarzystą. Pracowałem przy takich programach jak: „Kochamy Polskie Seriale”, „Kochamy Polskie Komedie” i „Sąsiedzi”. To było moje życie, moja pasja. Aż choroba pokrzyżowała mi szyki. Ostre zapalenie mózgu połączone z sepsą. W szpitalu dawali mi 30% szansy na przeżycie. Lekarze kazali mi zmienić psychologię pracy.

Agnieszka Pogorzałek: Stąd przeprowadzka na wieś?
Rafał Rataj: Tak. Ale odnalazłem się w tym rolnictwie. Tak jak widać.

Agnieszka Pogorzałek: Na wsi odnalazłeś niewidoczne dla innych światy. Skąd inspiracja?
Rafał Rataj: Jakoś tak wyszło. Żona mnie natchnęła. Zasugerowała mi, żebym skupił się na tym, nad czym ludzie nie mają czasu pochylić się i zachwycić.

Agnieszka Pogorzałek: Jak powstają twoje światy? Odkrywasz je, czy jest to jakaś aranżacja?
Rafał Rataj: Widząc kadr, już czytam go w okularze. Ale niczego nie aranżuję. Czasem tylko czekam na odpowiednie światło.

Agnieszka Pogorzałek: Jakaś rada dla osób zaczynających z makro?
Rafał Rataj: Cierpliwości, cierpliwości i cierpliwości. I dużo samozaparcia. Do makrofotografii nie trzeba super sprzętu. Swoje pierwsze prace wykonywałem zwykłą cyfrówką. Liczy się pomysł.

Agnieszka Pogorzałek: To na czym pracujesz teraz?
Rafał Rataj: Obecnie to Canon 5D + Sigma 150 2,8f + telekonwerter i pierścienie pośrednie.

Agnieszka Pogorzałek: Niedawno pochwaliłeś się pierwszymi fotografiami wykonanymi z powietrza.
Rafał Rataj: Zauroczony jestem dronem Quadrocopter Phantom 2 VISION DJI. Kupiłem go by spróbować czegoś nowego.

Agnieszka Pogorzałek: Więc wciąż do przodu. Czekamy na kolejne piękne kadry!







Rafał Rataj – a graduate of the Faculty of Journalism and Political Science at the University of Warsaw. Once a director, now a photographer. He specializes in macro photography, which allows him to bring to life his very own worlds inhabited by miniature elves. His favorite target of photography is rustic wildlife zoomed in really close.

Agnieszka Pogorzałek: Tell us about your first photography session.
Rafał Rataj: With people or with elves?

Agnieszka Pogorzałek: Either is fine.
Rafał Rataj: At that time, I had just finished my TV career and picked up work in the field… in the agricultural industry, that is.

Agnieszka Pogorzałek: Why does a TV director go over to photography?
Rafał Rataj: I’ve done everything there was to do in the TV. I’ve been a director, a journalist and a scriptwriter. I worked on programs like “Kochamy Polskie Seriale”, “Kochamy Polskie Komedie” and “Sąsiedzi”. The TV was my life, my passion. Until the day when sickness got in my way. Inflammation of the brain and sepsis… The doctors gave me a 30% chance of recovery. They also told me to change my approach to work.

Agnieszka Pogorzałek: And so you ended up moving into the country?
Rafał Rataj: Yes. But I found a place for myself dealing with agriculture, as you can see.

Agnieszka Pogorzałek: The country was where you found worlds invisible to others. Where did the inspiration come from?

Rafał Rataj: It turned out like that somehow. My wife gave me the idea. There are things other people never have the time to get a closer look at, she said, why not focus on those things?

Agnieszka Pogorzałek: How do your worlds come to be? Are they already there, waiting for your discovery, or do you have a hand in their creation?
Rafał Rataj: The moment I see potential photo scenery, I immediately envision how it will look through the lens. But I never arrange the things I photograph. The only interference I allow myself is waiting for the best lighting conditions.

Agnieszka Pogorzałek: Any advice for those starting out with macro photography?
Rafał Rataj: Patience, patience and patience. And plenty of resilience. You don’t need state-of-the-art equipment to produce good macro photography. My first photos were taken with an ordinary digital camera. It’s the idea that counts.

Agnieszka Pogorzałek: So what equipment do you work with now?
Rafał Rataj: Right now it’s a Canon 5D, a Sigma 150 2,8f, a teleconverter and extension rings.

Agnieszka Pogorzałek: Recently you published your first photos taken from up in the sky.
Rafał Rataj: I fell in love with the Quadrocopter Phantom 2 VISION DJI drone. I got it to find out what new things I can still achieve.

Agnieszka Pogorzałek: Never slowing down for a moment, I see. We are looking forward to more of your breathtaking photos!




sobota, 1 listopada 2014

Wyzwania fotograficzne: projekt „Podwodne inspiracje” cz. 2

Po tygodniach przygotowań i pokonaniu niezliczonej liczby problemów zaczęło się. Poczułam, jak rośnie mi puls. Zimna woda chlusnęła mi w twarz, by wkrótce potem przykryć mnie całą. Na dnie basenu czekał na mnie pierwszy fotograf Wojciech Podhorski, przyjaciel i przewodnik w tym podwodnym wyzwaniu. Znalazłam automat podłączony do butli i zaczerpnęłam powietrza. W chwilę później osiągnęliśmy swój pierwszy sukces – naciśnięcie spustu migawki pod wodą wyzwoliło lampy ustawione na powierzchni. Udało nam się uruchomić je dzięki „sekcji”*  aparatu, który musiał dzisiaj działać w trybie live view. Wydawało nam się, że to najtrudniejsza część sesji.
Po chwili radości wypływam i wołam modelkę. Obserwuję jej wejście do wody i widzę, że mimo doświadczenia z sesji próbnych oraz jej świetnych umiejętności pływackich, w jej oczach narasta panika. Zanurza się, a obciążenie ściąga ją w dół. W pobliżu asekuruje ją nurek, ale mimo to jej desperackie ruchy zdają się mówić: „nie chcę utonąć”. Bez okularów woda wydaję się mętna i widać jedynie poruszające się cienie. Modelka nie wie, czy asekurant zdąży zareagować na czas, choć w rzeczywistości jest on na wyciągnięcie ręki i dokładnie wszystko obserwuje, gotowy w każdej chwili podać tlen. Na brzegu czeka jeszcze dwóch ratowników. Strach przed zachłyśnięciem jednak zwycięża. Przerywamy.
 ”Od dwunastu lat schodzę pod wodę i nigdy się tak nie bałam” – wyznaje Martyna Jarczewska po sesji.
Cała ekipa schodząca podczas sesji pod wodę była wcześniej przeszkolona w nurkowaniu z butlą. Przeprowadzane były próby pozowania pod wodą. Mimo to adrenalina, stres i pragnienie uzyskania jak najlepszego efektu sprawiły, że członkowie ekipy utracili swobodę poruszania się w wodzie. A nas gonił czas – przygotowania na basenie zajęły go więcej niż przypuszczaliśmy.
Nie poddajemy się.
Spróbowaliśmy jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze. Po przyzwyczajeniu do wody modelkom i modelowi szło coraz lepiej. Po kilku minutach Martyna nawet chodziła po tafli wody… z głową skierowaną do dołu.
„Pozuję od dwóch lat, ale sesja pod wodą to było całkiem nowe doświadczenie – coś, dzięki czemu mogłam sprawdzić, jak dobrze znam samą siebie oraz pokonać swoje lęki i słabości. Pozowanie pod wodą wymaga doświadczenia i skupienia zarówno od modelki jak i fotografa.  W tym środowisku o wiele trudniej o dobre zdjęcia. Sama sesja odbyła się w cudownej atmosferze” – wspomina Aneta Posiłek.


*- czyli rozłożeniu go na części pierwsze, w celu oszukania systemu by myślał że lampa wbudowana jest otwarta. Lampa otwarta w tradycyjny sposób nie mieściła się do obudowy.