W sobotę 18 stycznia, odbyła się pełna poświęceń sesja z udziałem Janiny Gładysz. Chyba dla każdego
była wyzwaniem: dla modelki (Martyna Jarczewska) bo ciężko się pozuje w wieczorowej kreacji gdy
temperatura jest bliska zeru, dla wizażystki (Iv Hair Passion) bo wizaż odbył
się w bardzo wczesnych godzinach, no i dla mnie bo czułam się jak to mówią na
reklamach pewnego leku bardzo niewyraźnie ze względu na przeziębienie. Na
szczęście Janina której wizje starałyśmy się zrealizować zarażała optymizmem i
pchała nas do akcji motywując nas słowami „ Czego się nie robi dla sztuki”.
Wspierała nas również Karolina jako asysta.




